Muzeum Volvo na bis

Muzeum Volvo na bis

Ponieważ nadarzyła się okazja na ponowną wizytę w Muzeum Volvo w Goteborgu, postanowiłem z niej skorzystać i odwiedzić to interesujące miejsce. Wydawać by się mogło, że od poprzedniej wizyty trzy miesiące temu nic się nie mogło zmienić, a jednak…

Okazuje się, że jest to miejsce, które żyje. Poza stałymi ekspozycjami znajdziemy miejsca, w których następuje rotacja eksponatów. Nie wspomniałem o tym, że są nimi przede wszystkim różnego rodzaju pojazdy – osobowe, ciężarowe, specjalne – to „oczywista oczywistość”, ale też silniki do samolotów, czy łodzi oraz pojazdy, które nigdy nie wyszły z prototypowni do seryjnej produkcji.
Tym razem dłużej zatrzymałem się przy największych gabarytowo produktach firmy Volvo. Część modeli można bowiem obejrzeć także od środka, czyli wejść, usiąść za kierownicą i poczuć jak „król szos”. Niezwykłe też są dwa modele na końcu trasy – nieco futurystyczna wersja pojazdu ciężarowego i autobusu. A po wizycie w salach muzeum warto zajrzeć do sklepiku firmowego i zaopatrzyć się w jeden z licznych gadżetów firmowych bądź odzieży. Kurtki, bluzy, swetry i koszulki firmowe to tylko część oferty. Jak w poprzedniej notatce, tak i tym razem gorąco zachęcam do odwiedzenia tego miejsca i zapoznania się z historią jednej z najważniejszych marek branży motoryzacyjnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *